Bądź dzielny, czyli jak nie zniszczyć dziecięcej...

Bądź dzielny, czyli jak nie zniszczyć dziecięcej wrażliwości

Jak każdy człowiek, nasze dziecko mierzy się w życiu z różnymi trudnościami. Raz są one dla niego możliwe do ogarnięcia, innym razem wydają się przeszkodą nie do przejścia. Jako dorośli posiadamy już pewne doświadczenie i wiedzę, że większość problemów udaje się z czasem rozwiązać, dlatego łatwiej nam panować nad reakcjami emocjonalnymi i wyrażać je adekwatnie do sytuacji. Dzieciom jest jednak dużo trudniej.

Musisz być dzielny!

Nieprawda! Są sytuacje, które trzeba po prostu przeżyć takimi, jakie są. Niczego w ich ramach nie przyspieszać, nie tłumić emocji. Wśród tak trudnych doświadczeń wymienić należy przede wszystkim te związane ze stratą: śmierć lub choroba bliskiej osoby opiekuna, przyjaciela, zwierzęcia; rozstanie rodziców; zakończenie przyjaźni lub ważnej romantycznej relacji czy wreszcie niespełnienie istotnych życiowych planów. W takich sytuacjach nie ma protokołu postępowania czy gotowej recepty każde dziecko przeżyje je inaczej i poradzi sobie z nimi odmiennie. Rolą dorosłego jest (jedynie i aż) mądre towarzyszenie i próba objaśnienia tego, czego dziecko doświadcza w jak najdelikatniejszy sposób.

Jak pomóc, by nie zaszkodzić?

Przede wszystkim należy ocenić czy sytuacja, w której znajduje się dziecko, jest dla niego rzeczywiście trudna. Zgłaszający się na terapię rodzice często proszą o radę: Jak powiedzieć dziecku, że się rozwodzimy? Przecież ono będzie zrozpaczone!. Tak, będzie mu smutno, może być nieszczęśliwe, ale paradoksalnie czasem może tę sytuację przeżyć lepiej i poukładać sobie wszystko po swojemu, jeśli zadbamy o to, by wiedziało, że i mama i tata wciąż tak samo je kochają. Warto poobserwować młodego człowieka i podpatrzyć, jak sobie radzi. Należy być czujnym na wszelkie sygnały niezrozumienia przekazanej informacji. Musimy się upewnić, czy dziecko usłyszało, to, co powiedzieliśmy, czy rozumie konsekwencje naszej decyzji dla niego samego i czy wie, co ulegnie zmianie, a co pozostanie takim, jakim było. Nie zakładajmy, że samo zapyta. Dzieci o bardzo wrażliwej konstrukcji psychicznej mogą obawiać się stawiania pytań i chować w sobie wiele przykrych emocji i wątpliwości. Boją się pytań, bo są przerażone możliwymi odpowiedziami.

Unikajmy słów i zwrotów typu bądź dzielny, nie płacz czy nic się przecież takiego nie stało, nie ma co się denerwować. W żaden sposób nie pomogą one poradzić sobie z silnymi emocjami odczuwanymi w trudnej sytuacji. Wykształcą jedynie przekonanie, że należy, i trzeba, powstrzymywać te emocje i tłamsić je w sobie, gdyż ich ujawnienie jest jednoznaczne z okazaniem słabości. Bądź dzielny wcale nie powinno oznaczać ukryj swoje emocje. Warto, jeśli już je wypowiadamy, by podkreślić wyraźnie, co przez to rozumiemy - domyślam się, że jest ci trudno, to zupełnie normalne, że tak czujesz, przeżyj to tak, jak potrzebujesz, masz na to czas.

Myśli, emocje, zachowanie

Tłumacząc dziecku nową dla niego sytuację nie powinniśmy ograniczać się jedynie do nazwania emocji. Uczucia poprzedzają wywołujące je myśli o konkretnym znaczeniu. Najczęściej dotyczą one nas samych, innych ludzi lub przyszłości. Każda z emocji wpływa na to, jak zareaguje nasze ciało, i jaką podejmiemy decyzję dotyczącą swojego zachowania. Zamiast mówić: Alicja się zdenerwowała i dlatego powiedziała ci tyle niemiłych słów, opiszmy całą sytuację: Gdy wybrałaś zabawę z Kasią zamiast z Alicją, twoja przyjaciółka pomyślała sobie Agnieszka pewnie już mnie tak nie lubi, woli przyjaźnić się z Kasią zasmuciła się wtedy i zezłościła jednocześnie, a następnie powiedziała ci - jesteś głupia, baw się sama. Wówczas ty pomyślałaś sobie Jak ona może być dla mnie taka niemiła,  przecież jest moją przyjaciółką zrobiło ci się smutno i rozpłakałaś się.

W ten sposób pokazujemy dziecku obie strony tej samej sytuacji łatwiej jest mu zrozumieć, co się dzieje, współodczuwać z drugą osobą, wyrobić sobie obiektywne zdanie, a z czasem zgeneralizować doświadczenia tak, aby następnym razem radzić sobie z nimi jeszcze lepiej. Na tym też powinno polegać mądre towarzyszenie dorosłego by tę rzeczywistość dziecku tłumaczyć i oswajać.

RADY DLA RODZICÓW:

  • pielęgnujcie dziecięcą wrażliwość. Jeżeli wasze dziecko okazuje emocje w sposób otwarty i śmiały, nie wstydzi się płaczu, nie tłumi złości, wzmocnijcie to zachowanie. Powiedzcie: cieszy mnie, że mówisz o swoich uczuciach, o tym, co dla ciebie ważne, że płaczesz i pokazujesz mi w ten sposób, co się z tobą dzieje, jak bardzo ta sytuacja wpływa na ciebie. Porozmawiajmy o tym proszę. Opowiedz mi, co czujesz i jak widzisz to, co się dzieje. Taką reakcją skutecznie zachęcicie dziecko do rozmowy, pokażecie mu jednocześnie, że poruszanie tak zwanych trudnych tematów nie jest tabu, ale powinno być czymś normalnym i naturalnym w relacjach między ludźmi.
  • nie zakładajcie z góry, że wasze dziecko jest zbyt małe, by coś zrozumieć. Nie sugerujcie się brakiem pytań - jeśli dziecko nie pyta, różne mogą być tego przyczyny. To zadaniem rodziców jest uprzedzić ewentualne pytania, samodzielnie wyjaśnić obecną, niespotykaną wcześniej, sytuację
  • używajcie prostych słów i równie łatwych w odbiorze definicji. Starajcie się tłumaczyć rzeczywistość taką, jaka realnie jest. Mówiąc o śmierci, nie mówcie babcia odeszła, o zakończonej przyjaźni może się jeszcze pogodzicie, a o psie, który zdechł nie opowiadajcie historii, że uciekł lub ktoś go zabrał.
  • pokażcie na swoim przykładzie, czym jest dorosła i mądra wrażliwość. Opowiadajcie o swoich odczuciach, pokazujcie i tłumaczcie wasze spojrzenie na sytuację. Jeśli coś was smuci czy boli, płaczcie, jeśli czegoś żałujecie, powiedzcie o swojej złości. Nie ukrywajcie tego, co czyni was ludźmi.

Źródło: czasdzieci.pl - Agnieszka Gąstoł - psycholog, pedagog specjalny